Terazpasy.pl / Hokej / Hokej mężczyzn / PK: Comarch Cracovia - Saryarka Karaganda 3:2 - Zwycięski pierwszy krok!

PK: Comarch Cracovia - Saryarka Karaganda 3:2 - Zwycięski pierwszy krok!

2009-10-23-cracovia-saryarka-1

Zwycięski pierwszy krok!

puchar-kontynent-crac

PK: ComArch Cracovia ? Saryarka Karaganda 3-2 (1-1, 1-0, 1-1)

Piątek, 23 października 2009, g. 18.15

1:0 - 3:14 - Dulęba (strzał sprzed "niebieskiej")
1:1 - 11:02 - Pikalov
2:1 - 25:12 - L. Laszkiewicz
2:2 - 49:25 - Nazhmutdinov
3:2 - 52:01 - L. Laszkiewicz

Comarch Cracovia: Radziszewski (Rączka) ? Bondarevs, Csorich, L. Laszkiewicz, Słaboń, D. Laszkiewicz ? Dudaš, Dulęba, Radwański, Pasiut, Łopuski ? Noworyta, Kłys, Piotrowski, Musial, Drzewiecki ? Wajda, Landowski, Rutkowski, Biela, Witowski.

Sary-Arka: Ivanov (Fedchenko) ? Filin, Kokorev, Yessirkenov, Sayfullin, Nazhmutdinov ? Vafin, Korshkov, Ivantson, Pikalov, Zotkin ? Miroshnichenko, Korobolin, Berezenskiy, Strelchuk, Glotov ? Shalabanov, Knyazev, Mushtayev, Duma, Yegorow.

Widzów: 2000

Przed spotkaniem obaj trenerzy przyznawali że poza ogólną wiedzą na temat pozycji polskiego i kazachskiego hokeja nie znają możliwości swoich przeciwników. W tej sytuacji można było oczekiwać że pierwsze minuty na lodzie upłyną na wzajemnym badaniu możliwości rywala. Jednak już na początku 4 minuty (3,14) Cracovia objęła prowadzenie. Właśnie rozpoczynała się druga minuta gry w przewadze (na ławce przebywał Korobolin), kiedy Mariusz Dulęba zdecydował się na niesygnalizowane rzucenie krążka w kierunku bramki gości. Obrońca był jeszcze przed niebieską ale trudno wytłumaczyć postawę kazachskiego bramkarza, który przepuścił krążek do bramki! Goool! Hala lodowa eksplodowała z radości.

.

2009-10-23-cracovia-saryarka-1

.

Po otwarciu wyniku widowisko nabrało rumieńców. Krakowianie raz za razem sprawdzali Ivanova strzałami z dystansu, ale bramkarz gości nie popełnił już żadnego błędu (po meczu został wybrany na najlepszego zawodnika swojej drużyny). Z kolei goście pokazali kilka schematów taktycznych znamionujących najwyższe umiejętności. Groźnie zrobiło się w 6 minucie (5,01) kiedy na ławkę kar powędrował Rutkowski. Jednak Pasy przetrzymały okres naporu gości. Sztuka ta nie udała się podczas drugiej gry w osłabieniu. Na ławce kar przebywał Dulęba, a świetnie rozegrany zamek celnym uderzeniem z najbliższej odległości wykończył Pikalov.

Przez ponad pięć minut po wznowieniu gry na lodowisku w Krakowie działy się rzeczy niesamowite. Gra nieprzerywana gwizdkiem sędziów dała obu ekipom możliwość prawdziwej hokejowej konfrontacji. Obie ekipy poszły na zdecydowaną wymianę ciosów i z każdą zmianą formacji tempo gry tylko wzrastało! Pod koniec tercji Kazachowie zdecydowali się nawet na pressing na całej tafli, ale wynik nie uległ zmianie.

Pierwsze minuty drugiej tercji nie przyniosły jednak kontynuacji oczekiwanego kazachskiego naporu. To hokeiści Cracovii, niesieni oszałamiającym dopingiem, zaczęli osiągać przewagę. W 24 minucie przed szansą stanął David Musial ale jego strzał z backhandu świetnie wybronił Ivanov. Potem wspaniałą akcję przeprowadzili Witowski z Bielą, ale i tym razem bramkarz gości nie dał się zaskoczyć. Kiedy chwilę później czwarta piątka Pasów założyła zamek podczas gry przeciw pierwszej formacji Kazachów było jasne że bramka wisi w powietrzu.

.

2009-10-23-cracovia-saryarka-2

.

To co wydarzyło się chwilę później to była magia? Leszek Laszkiewicz w poszukiwaniu pozycji do strzału objechał dookoła bramkę gości i kiedy znalazł się znów na wprost Ivanova, z nieprawdopodobną precyzją wpakował krążek w samo okienko! To był absolutny majstersztyk!

Po bramce na 2-1 Cracovia stworzyła sobie całą serię dogodnych sytuacji. Okazje marnowali jednak kolejno Pasiut, Biela i Drzewiecki. Kiedy w 30 minucie na ławkę kar powędrował Knyazev wydawało się że Pasy znów zdyskontują swoją dobrą grę. Było jednak inaczej. Podopieczni Rudolfa Roháčka jeden jedyny raz w całym spotkaniu stracili koncentrację i grając w przewadze omal nie stracili bramki. Jednak strzały Ivantsova i Korshkova świetnie wybronił Rafał Radziszewski, a strzał Strelchuka wylądował na słupku.

Końcówka tercji owocowała w obustronne wykluczenia. Przez ponad dwie minuty drużyny grały 4 na 4, a wydarzenia z końcówki drugich dwudziestu minut przeniosły się też na początek trzeciej tercji.

Ostatnią tercję Cracovia rozpoczęła w osłabieniu. Radzik instynktownie wybronił kapitalną akcja gości rozegraną z pierwszego krążka w trójkącie Ivantsov-Zotkin-Yegorov. Potem jednak przyszły kolejne kary dla graczy Pasów: Piotrowskiego, a potem Dudaša. Dosłownie w ostatniej sekundzie tego drugiego osłabienia goście wyrównali.

Nazhmutdinov z najbliższej odległości przepchnął gumę między parkanami bramkarza Cracovii, dobijając strzał spod niebieskiej. Ta bramka wyraźnie rozjuszyła Mistrzów Polski, którzy po 50 minutach gry wiedzieli już, że mają wszystkie atuty aby grać o zwycięstwo. No i zagrali!

Zwycięska bramka padła na początku 53 minuty (52,01). Pierwsza piątka zamknęła Kazachów w ich tercji. Spod niebieskiej uderzył Marian Csorich, a krążek zrykoszetował pomiędzy braćmi Laszkiewiczami (i dwoma defensorami gości, którzy blokowali naszych atakujących). Ivanov nie opanował gumy, a to wystarczyło aby Leszek Laszkiewicz zawinął pod parkanami bramkarza. Goool!

.

2009-10-23-cracovia-saryarka-3

.

Ostatnie minuty spotkania to wciąż hokej na poziomie jakiego nie można zobaczyć w rozgrywkach PLH. Pasy przetrzymały kolejną grę w osłabieniu, a grając 5 na 5 miały kolejne szanse. Dwie doskonałe pozycje miał Grzegorz Pasiut, jednak wynik nie uległ zmianie.

Na 92 sekundy przed końcową syreną trener gości Oleg Bolyakin wziął czas i goście rzucili się do rozpaczliwej szarży. Szansę na wyrównanie miał Miroshnichenko ale Rafał Radziszewski znów stanął na wysokości zadania. W odpowiedzi Michał Piotrowski wyszedł ze groźną kontrą. W końcówce Mistrzowie Polski skutecznie utrzymywali się przy krążku i nie dali sobie wydrzeć zwycięstwa.

Cracovia jest o krok, a właściwie o dwa małe kroczki od awansu do trzeciej rundy. Jeśli w sobotę o 18 i w niedzielę o 17,45 uda się powtórzyć kapitalną atmosferę w hali, to dwa kolejne zwycięstwa wydają się oczywiste.

Wszyscy na hokej!

raf_jedynka

Komentarze

Zaloguj się lub załóż nowe konto.

Brawo!

Hokieści już nie pierwszy raz pokazali klase, czasem przegrają w lidze w mecz nawet z nie za silnymi, gdzie wydawało by się, że powinni wygrać, ale w ważnych meczach jak przegrywają to zawsze po walce, głównie o włos. Ale większość meczy ważnych wygrywali tak jak to było dziś i mam nadzieje jutro i w niedziele.

Zaloguj aby komentować

Kto nie był niech żałuje

Spotkanie i doping rewelacja! A zwycięstwo z faworytami grupy dobrze rokuje :)

Kto chce powspominać, to wideo jest tu http://sport.tvp.pl/hokej/wideo/pk-cracovia-arka-karaganda

Jak ktoś nie będzie mógł być w weekend, to na stronie sport.tvp.pl są transmisje na żywo

Zaloguj aby komentować

Brawo Cracovia !

Gratulacje dla hokeistów ! Brawo ! Oby też tak wspaniale zagrali w kolejnych meczach i awansowali do następnej rundy Pucharu Kontynentalnego !
Cracovia Pany !!!

Zaloguj aby komentować

Brawo hokeiści !

Brawo, Brawo, Brawo hokeiści, gratulacje za serce do walki z faworytem turnieju. Brawo Leszek Laszkiewicz, wielka szkoda, że nie grasz też w piłkę nożną ( jak onegdaj z hokeistami bywało ), pokazałbyś naszym "ciepłym kluskom piłkarzykom " jak trzeba walczyć i po prostu mieć JAJA ! Gratulacje !

Zaloguj aby komentować

Zaloguj się lub załóż nowe konto.

Komentarze

To prawda. Bobcek powinien mieć co najmniej 2 żółte, a to kopnięcie Traore nie wiem czy...
Jak chyba większość naszych kibiców bałem się pogromu po ich zwycięstwie z Kolejorzem a...
Daliśmy radę, nie ma co wątpić do konca. Byle udało się brac skład na Jagiellonię.
Zmień Klicha !!!! Hasić niestety nie tak dobry jak kiedyś.....
SUPER !!!!! Bałem się, że Oskar Wójcik może kłaść lagę w związku z planowanym transfere...
ręki nie widzi stempla nie widzi sk.....n
Klich jak dotąd kicha.....
Piękny początek, gra super i znowu kur... pech.Po raz kolejny rykoszet....
Też jeżdziłem po Ammarim a teraz zgadzam się z Tobą, że bez przesady lideruje.
Żeby to ocenić chciałbym go zobaczyć od pierwszej minuty w meczu np z Łęczną bramka zak...
Bo jest slabiutki… ot cała prawda.
Daj już spokój z tym Stojilkivicem! Jego już nie ma i nie będzie! Przypomnij też sobie...
Dlaczego szans nie dostaje Kahveh Zahiroleslam ?
Widać było jak brakuje nam napastnika... Śmiem twierdzić, gdyby był Filip S.to ten wyg...
Po zmianach w końcówce było niebezpiecznie,mogliśmy utracić pewne zwycięstwo Zmiany p...
Noe majaczysz a mającą
Klich dobry do trzymania piłki i.....ale przy szybkimataku to wstrzymywanie gry niweczy...
Szczerze, to była wielka niepewność a tu okazuje się że niepotrzebna. Mała nerwówka w k...
Bo na razie najsłabszy
Sutalo jak w tamtym sezonie cholernie niepewny ! Niechże wreszcie nauczą się dośrodkowy...
wczesnije blagali o sprzedaz, ze przychodzi lepsze jutro, pyatnie dla kogo raczej nie d...
Z pustego nawet Salomon nie naleje. Przyszedł swój do swego, miasto i klub muszą robić...
A może by w ranach jubileusz rozegrać 4 czerwca mecz z Pogonią Lwów. Można by to.polacz...
zrobic w grudniu?
Trzech najlepszych zawodników w każdej z formacji nie ma ???- to realnie będzie walk...