Terazpasy.pl / Piłka nożna / Rozmówki / Maciej Murawski: - Gra o wysokie cele

Maciej Murawski: - Gra o wysokie cele

murawski-maciej-2009-01-31

O wielkim pechu może mówić pomocnik Cracovii Maciej Murawski. Już w pierwszej minucie meczu z Polonią Warszawa doznał bolesnej kontuzji i po kilkunastu minutach opuścił boisko.

.

murawski-maciej-2009-01-31

.

- Już w pierwszym starciu z Jodłowcem dostałem w nogę i praktycznie od razu wiedziałem, że będę musiał zejść z boiska. Nie jest to poważna kontuzja, ale bardzo bolesna i gdyby nie to, że był to dla mnie bardzo ważny mecz - pierwszy po rocznej przerwie - to pewnie od razu poprosiłbym o zmianę. A tak zostałem na boisku z nadzieją, że może trochę puści, że to rozbiegam ale z każdą minutą było coraz gorzej. Byłem bardzo zły, że stało się to na samym początku meczu. Nawet nie wiem czy przed kontuzją miałem jakiś kontakt z piłką. Zostałem na boisku tylko po to, żeby dać czas na przygotowanie zmiany, żeby wchodzący zawodnik nie wchodził nierozgrzany, bo to byłoby to dla niego niebezpieczne.

- Czy jest szansa, że będziesz mógł zagrać z Legią?

- Lekarz mówi, że co najmniej cztery dni noga będzie boleć. Zobaczymy jak noga zachowa się jutro, pojutrze. Każda kontuzja jest inna i być może za dwa, trzy dni będę mógł trenować i wtedy byłbym do dyspozycji trenera. Na pewno bardzo bym chciał zagrać... W meczu z Polonią chciałem się pokazać trenerowi z jak najlepszej strony, ale nie wyszło tak jak chciałem.

- Uciekają kolejne mecze w których mógłbyś zagrać.

- No właśnie. To był taki moment, że mogłem zagrać. Zagrać być może dobrze i być może wskoczyć do składu, a tak to sam nie wiem co mam o tym myśleć.

- Szansa na wskoczenie do składu była tym większa, że Arek Baran nie zagra w dwóch najbliższych meczach.

- Tak. Dodatkowo mamy jeszcze to nieszczęście, że Arek dostał dwa mecze. Komisja powinna wykazać trochę mądrości i zdawać sobie sprawę, że Arek nie kopnął piłkarza Ruchu świadomie, a skoro nie zrobił tego świadomie to za co ukarano go dwoma meczami? Arek na pewno nie zrobił tego z premedytacją. W Ruchu gra przecież jego brat.

- Powrót po siedmiu latach do polskiej ligi w meczu z Legią na Łazienkowskiej to byłoby coś...

- W sumie to nie ma znaczenia, ale mecze na Legii czy na Wiśle to są mecze dla których się gra, dla których się trenuje. Ja to tak odbieram. Może za dzień, dwa będę się lepiej czuł? Jest mi bardzo przykro. Wreszcie mogłem zagrać, a tu taki niefart...

- Nie miałeś jeszcze okazji zagrać w ligowym meczu Cracovii, ale obserwujesz tę drużynę. Wszyscy mówią, że ten zespół ma ogromny potencjał, ale nadal jest na miejscu zagrożonym spadkiem. Jak to wytłumaczyć?

- Tracimy głupie bramki. Gdyby nie to to mielibyśmy o wiele więcej punktów. Wystarczy popatrzeć tylko na mecz z ŁKS-em czy z Wisłą. Brakuje nam troszeczkę takiej mądrości przy stałych fragmentach gry. To samo było w meczu z Polonią na samym początku, gdy straciliśmy bramkę.

- Skąd to się bierze? Przecież obrona Cracovii składa się w większości z doświadczonych zawodników.

- Przy stałych fragmentach gry nie można winić tylko obrońców. To jest zadanie dla jedenastu ludzi, którzy są w polu karnym. Być może można mieć pretensje do organizacji gry, ale przy stałych fragmentach cała drużyna broni. Gdyby nie bramki stracone po stałych fragmentach to dzisiaj Cracovia byłaby w zupełnie innym miejscu niż teraz. A taka sytuacja na pewno nie ułatwia gry. Zostało osiem meczów do końca i każdy musi być traktowany jak finał.

- Tymczasem zaczęły się problemy kadrowe. Dwóch zawodników jest zdyskwalifikowanych. Ty i Polczak macie kontuzje...

- Mamy szeroką kadrę. To, że ktoś wypada to jest jednocześnie szansa dla kogoś innego. Czy ci zawodnicy udźwigną to, to już inna sprawa. Ja myślę, że udźwigną, bo my mamy jakość w kadrze. Mamy ponad dwudziestu zawodników w kadrze i każdy prezentuje naprawdę niezły poziom i to nie jest problem, gdy wypada jeden czy dwóch piłkarzy. Natomiast sytuacja jaka jest powoduje, że gra się bardzo trudno.

- Czy w swojej karierze miałeś okazję grać w drużynie, która broni się przed spadkiem?

- Z Lechem broniliśmy się przed spadkiem. Musieliśmy wygrać cztery ostatnie mecze i utrzymaliśmy się. Mój ostatni zespół w Grecji spadł z ligi, ale tam była zupełnie inna sytuacja. Federacji zależało na tym, żeby Apollon spadł z ligi. Nie jest to nic miłego grać pod taką presją i nie życzę tego żadnemu piłkarzowi.

- Czy dodajesz kolegom otuchy przypominając w szatni historię z Lecha?

- Nie, my nie jesteśmy w tak trudnej sytuacji. Myślę, że sobie poradzimy i nie będziemy czekać do ostatnich meczy. Co prawda teraz mamy bardzo trudny wyjazd, ale moim zdaniem wcale nie musi to być nieszczęśliwy dla nas wyjazd. Czuję oczywiście respekt do Legii, doceniam wartość tej drużyny, nie będzie to dla nas łatwe spotkanie, ale polska liga już tyle razy pokazała, że nie można się nikogo bać. Niestety nie ma też drużyn które łatwo się ogrywa. Liga jest bardzo wyrównana.

- Tabela jest bardzo płaska, ale Cracovia traci kilka punktów do kilku zespołów, które również nie mogą być pewne utrzymania.

- To jest problem, bo teraz przewaga czterech czy pięciu punktów może być dużym kapitałem. W Cracovii grają bardzo inteligentni piłkarze i zdają sobie z tego sprawę. Ja jednak wierzę w tę drużynę. Jak się przyglądam to na niektórych pozycjach mamy jednych z najlepszych piłkarzy w polskiej lidze, więc ewentualny spadek byłby wielką niesprawiedliwością.

- Jacek Magiera, drugi trener Legii powiedział niedawno, że dwa zespoły bogatsze i teoretycznie lepsze od wielu rywali - Cracovia i Górnik Zabrze - są na dnie tabeli, bo myśli się w nich, że "jakoś to będzie, na pewno sobie poradzimy". Natomiast pozostałe drużyny, które mają finansowe problemy i mniejszy potencjał po prostu wychodzą na boisko i walczą...

- Od takich drużyn jak Piast Gliwice czy Polonia Bytom nikt nie wymaga pięknej gry tylko tego, aby się utrzymały. Te zespoły wychodzą na boisko i walczą. Od zespołów takich jak Cracovia czy Górnik Zabrze przed sezonem wymaga się, aby były w czubie tabeli. Życie potoczyło się jednak inaczej. Różnica między Cracovią i Górnikiem a Lechem, Legią czy Wisłą jest taka, że te drużyny od wielu lat grają o wysokie cele i mają to we krwi, że jak wychodzą na boisko to muszą wygrać. Jak przegrają mecz to jest katastrofa. A w Cracovii czy Górniku też są dobrzy piłkarze, ale nie ma, a raczej dotąd nie było takiej presji, że muszą wygrać każdy mecz. Jeśli chodzi o jakość piłkarzy to nie ma dużej różnicy. Natomiast mentalność piłkarzy-zwycięzców jaka jest w drużynach Lecha, Wisły czy Legii to jest właśnie taka pieczątka na tych drużynach - one mają nie tylko dobrych piłkarzy, ale i mentalność zwycięzców.

- W ostatnich latach w Cracovii nie stawiano przed drużyną konkretnych, wysokich celów.

- To błąd.

- Jeśli rzeczywiście jest problem z "mentalnością zwycięzców" to czy powodem nie jest właśnie to, że przez długi okres nie stawiano przed tą drużyną bardzo konkretnych, ambitnych celów?

- To, że teraz znaleźliśmy się w takiej sytuacji ma na pewno różne przyczyny. Trener Płatek przejął drużynę, która już była w dołku, nie grała pięknie i to już było bardzo trudne. Myślę, że poprawa gry nastąpiła, wyniki są lepsze, aczkolwiek inne zespoły też wygrywają i to powoduje, że ciągle mamy problemy.

Rozmawiał: Crac

Fot. Uluśka

Komentarze

Zaloguj się lub załóż nowe konto.

Zaloguj się lub załóż nowe konto.

Komentarze

Trzeba zrobić wszystko aby utrzymać się w ekstraklasie,trzymajmy kciuki,przyjdźmy na me...
Wszyscy po kolei grają, a właściwie nie grają. Nowy trener ma swoją wizję, poprzedni in...
Tym Panom juz podziękujemy:Minczew bezproduktywy,Ravas nie wiem na co był ten transfer,...
bez prezesa bo zwolniłeśc Drożdża a był naprawdę dobry i oddany,bez pionu sportowego w...
Mieliśmy najlepszego trenera to teraz macie Grzelaka co go boli sraka
Nie wiem już, co jest lepsze dla naszego klubu. Utrzymanie da nam może jeszcze rok życi...
Maigard - 3 lata temu - w meczu ze Śląskiem we Wrocławiu. Z 2 albo 1 metra do pustej...
Czyli z Motorem będzie bramka? Drużyna, która do poowy rundy lała przeciwników uczy sie...
Pamiętam jak w dawnych czasach marek Graba nie strzelił z metra. Może ktos pamięta kto...
Ta drużyna to jest totalne nieporozumienie może jakby Radomiak grał w 5 i bez bramkarz...
post:
Kurczak37
tutaj chodzilo o celowe zadluzanie Cracovii, pozyczka pieniedzy na procent, zamieniona...
post:
Kurczak37
Miało być "Comarch sprzedawał Cracovie jak nie należał już do rodziny Filipiaków tylko...
Ale to nie Filipiakowa sprzedała Cracovie, tylko Comarch. A Comarch sprzedawał Cracovie...
Logicznie kupy się nie trzymają twoje teorie. Jak Płatek dostał 8 mln za przejęcie Crac...
Żal mi każdego trenera w Cracovii.To co " demonstrują Sans, Hasić, Dominguez, Traore je...
Nasz trener wyrażnie traci rezon, nie bardzo wie co ma powiedzieć. Po meczu z Pogonią b...
post:
Platek cd
Co to za klub ta Cass Pia? 1.7 tys widzów na mecz. Jakaś pralnia jebana! Z nas sobie sk...
Co to za klub ta Cass Pua? 1.7 tys widzów na mecz. Jajaś pralnia jebaba! Z bas sobie sk...
Ile ci zapłacili za pierdolenie tych głupot? Ilu pilkarzy odchodzi po zakończeniu sezon...
Popatrzcie co odpierdala w portugalskiej lidze klub Casa Pia. Nie dziwi co nasz odpierd...
Drużyna bez ambicji, klub bez ambicji. Utrzymanie będzie cudem i nie zależnym od nas le...
Czy trener miał jakiś pomysł na ten mecz.Chyba k....a żadnego.
Motoryka 00000 oni nie mają siły, wystarcza na 15 minut.....kompromitacja i wstyd, rzec...
Popaprańcy rządzili i nadal rządzą Cracovią. Wcześniej myślałem, że piłkarzyki grają pr...