Stefan Majewski: - Co to jest dymisja? (Vox FM - mp3)
- Jeżeli grupa kibiców się umówi i będzie śpiewała przeciwko trenerowi, to mamy pakować walizki i iść do domu? Rozumiem, że tak by Pan chciał? - mówi trener Stefan Majewski w rozmowie z red. Łukaszem Mordarskim z Radia Vox FM.
- Zapytam najpierw w imieniu kibiców, bo zapewne wielu chciałoby zadać to pytanie: kiedy Pan trener poda się do dymisji, do dyspozycji zarządu, złoży wypowiedzenie?
- A co to jest dymisja?
- A dyspozycja zarządu?
- Zacznijmy od pierwszego pytania. Pan się mnie zapytał, a ja nie bardzo wiem o co chodzi...
- Kiedy Pan zakończy współpracę z Cracovią na własne życzenie?
- Ja mogę różne rzeczy mówić, natomiast moja praca - zostałem zatrudniony przez zarząd Cracovii - jeżeli taka sytuacja miałaby miejsce to najpierw rozmawiałbym z zarządem.
- A rozmawiał już Pan z zarządem?
- Ja cały czas rozmawiam, ale w innych sprawach.
- A na temat swojego odejścia? Ewentualnego.
- Ja uważam, w ten sposób, że trenerzy podpisują kontrakty pewne, które do czegoś zobowiązują. My mamy w tej chwili problem, ale jak popatrzymy ten sam problem mieliśmy zeszłego roku. O tej samej porze byliśmy, może nie w takiej samej sytuacji, ale również trudnej i potrafiliśmy z tego wyjść.
- To skąd to się bierze? Te same problemy dwa lata z rzędu.
- Nie jest to sprawa łatwa do wytłumaczenia, ale uważam, że po głębokiej i wnikliwej analizie potrafiliśmy sobie pewne rzeczy powiedzieć i jeżeli zespół złapał tak zwany rytm to zaczęliśmy grać bardzo dobrze. Ja mam taką nadzieję, że to w najbliższym czasie również się stanie.
- Cracovia gra lepiej na wiosnę, ale trzeba zauważyć, że teraz Cracovia będzie grać wszystkie mecze na wyjeździe.
- Tak, ale ta runda jeszcze się nie skończyła. Rozegraliśmy dopiero osiem spotkań. Zobaczymy co będzie w grudniu i wtedy dopiero będziemy mogli coś na temat wiosny powiedzieć, ale nie zakończyła się jeszcze runda jesienna.
- Panie trenerze, trzy cechy trenera Stefana Majewskiego?
- To znaczy?
- Jak by Pan siebie określił?
- Ja nigdy siebie nie określam. Przede wszystkim ja uważam, że my jesteśmy nauczycielami i naszym zadaniem jest zawodników nauczyć. To jest pierwsze i zasadnicze zadanie w naszej pracy. Bo trenować to może każdy.
- Piłkarze najpierw powinni oceniać siebie - tak kiedyś Pan mówił - a dopiero później ewentualnie resztę. Jak oceniłby Pan te dwa lata, które minęły odkąd Pan przyszedł pod Wawel?
- Zawsze trenera bronią i oceniają wyniki. Jeżeli...
- Obronił się Pan wynikami?
- To niech Pan oceni kiedy Cracovia które miejsce zajęła w lidze...
- A według Pana?
- Według mnie? Ja nie muszę się oceniać, bo jeżeli Cracovia zajęła czwarte miejsce i startowaliśmy z bardzo trudnej pozycji, to graliśmy dobrze. Jak przyszedłem to zawodnicy mi zaufali i zaczęli pewne rzeczy robić i realizować.
- A teraz ufają?
- W dalszym ciągu ufają, tylko doszliśmy do takiego momentu, że wszystko nam niejako wychodziło może, ale to było też zasługą ich pracy, że bardzo solidnie pracowali. A przede wszystkim było zrozumienie.
- A teraz nie pracują sumiennie?
- Solidnie pracują i też będzie zrozumienie. Natomiast musimy popatrzeć na to co się zdarzyło, bo my oglądamy tylko gołą tabelę natomiast ja już powiedziałem, że będziemy powoli wymieniać zespół bo mieliśmy bardzo dużą ilość zawodników o określonym wieku, to znaczy zawodników starszych. I każdy trener, który by pracował musiałby się zastanowić co będzie z zespołem za rok, albo za dwa. I to, że ja na siłę wprowadzam nowych zawodników to jest nieprawdą, bo prawie w każdym meczu gra sześciu albo siedmiu zawodników starszych.
- A jak wytłumaczyć, że najlepsi na boisku w dwóch ostatnich spotkaniach byli bramkarze Cabaj i Olszewski?
- Jeżeli zespół się broni, albo jest w kryzysie - bo to też trzeba sobie powiedzieć, że my w takim kryzysie jesteśmy - to na ogół zawsze wyróżniającymi zawodnikami są bramkarze. Natomiast to też świadczy o tym, że mamy dobrych bramkarzy. Jeżeli chodzi o Marcina Cabaja, to są różne zdania o nim, ale to jest bramkarz o bardzo dużych umiejętnościach. Natomiast jeżeli chodzi o Sławka Olszewskiego to jest to zawodnik na którego zawsze można liczyć, on nie schodzi poniżej swojego poziomu.
- Jaki ma Pan pomysł teraz na Cracovię? Jak wyjść z tego dołka?
- Będziemy pracować i pracujemy nad tym.
- Ale w którym kierunku pójdzie ta praca?
- Praca zawsze idzie, musi iść w dobrym kierunku.
- Ale nie zawsze idzie. No właśnie...
- Nie zawsze idzie, nie zawsze wychodzi, ale w tym kierunku trzeba iść. Mamy pewne elementy nad którymi trzeba pracować. Chcę tutaj zauważyć, że co chwilę do zespołu wchodzi ktoś inny i zespół, żeby grał stabilnie, żeby zawodnicy się rozumieli, to muszą ze sobą grać. A my mamy co chwileczkę kontuzje wynikające z różnych... urazów czy innych rzeczy. I jeżeli się wymienia pewne ogniwa w zespole to nie zawsze to wszystko funkcjonuje. Ja mam nadzieję, że zagramy dwa, trzy mecze w tym samym składzie i wtedy nam się wszystko ułoży.
- Większość kibiców Pana nie chce. Słychać to na przykład na meczach jak śpiewają różne przyśpiewki. To marketingowo dla Klubu nie jest najlepiej. To nie kolejny powód, żeby się oddać do dyspozycji zarządu?
- Tak było zawsze. W poprzednim sezonie było tak samo. Czyli praktycznie my trenerzy - jeżeli grupa kibiców się umówi i będzie śpiewała przeciwko trenerowi - to mamy pakować walizki i iść do domu? Rozumiem, że tak by Pan chciał?
- Zadałem pytanie czy nie lepiej byłoby się podać do dyspozycji zarządu?
- A ja Panu już odpowiedziałem, że jeżeli kilku ludzi umówi się i zacznie śpiewać przeciwko trenerowi... Ja uważam, że kibice są po to... To jest ich zespół, to jest ich Klub. Jeżeli od pierwszej minuty śpiewają to jest ich wola. Bo trener jeśli chce pracować to musi się z tym liczyć, że nie zawsze będzie wygrywał, że taka jest jego praca.
- Jak było z odejściem byłego już kierownika Pana Macieja Madei?
- A nie pytał Pan go?
- Pytałem, ale chcę usłyszeć to od Pana.
- Ale przecież nie ja odchodziłem tylko odchodził Pan Maciek.
- Ale być może zrobił to pod wpływem jakiegoś...
- To tylko on będzie wiedział. Dlatego...
- Był jakiś konflikt?
- Nie ma żadnego konfliktu. Z Panem Maćkiem codziennie się widzimy, spotykamy.
- Po co Panu ta Cracovia? Po co w ogóle polska liga, korupcja, słaby poziom? Nie lepiej Niemcy? Zaszyć się. Piąta liga, czwarta, trzecia...
- Ja nie muszę tak nisko schodzić. Mam propozycje... Miałem zresztą w tamtym sezonie, przed przedłużeniem [kontraktu] w Cracovii propozycję w drugiej lidze. Zdecydowałem się, że w Cracovii zostaję, bo uważam, że jeżeli coś się zaczyna to powinno się to kończyć. Ja w tej chwili też postawiłem sobie za cel, żeby zbudować zespół w Cracovii. Powoli do tego dążymy. Oczywiście, że początki są bardzo trudne i mam nadzieję, że to nam się uda.
- Kibice śpiewają na meczach "Nigdy nie opuszczę Jej!". To o Cracovii jest taka piosenka. Pan też sobie czasami podśpiewuje akurat tę piosenkę?
- Ja nie jestem kibicem, od tego trzeba zacząć.
- Ale fajna melodia, taka...
- Melodia jest bardzo ładna. Zresztą jeżeli kibice śpiewają to świadczy bardzo dobrze o nich, bo kibice powinni w każdym momencie zespół dopingować, mobilizować. Natomiast my przychodzimy i my odchodzimy. Proszę sobie zobaczyć jaka jest średnia pracy trenerów.
- Pan już długo pracuje.
- Ja już może pracuję długo, ale...
- Nie za długo?
- No tak. Ja wiem, że wy dziennikarze najchętniej wszystkich zwalniali. Zwolniliście w poprzednim sezonie 52 trenerów, dwa lata temu zwolniliście...
- My zwolniliśmy? A podobno to zarząd decyduje?
- Jeżeli, tak jak Pan ze mną rozmawia, że ja już praktycznie nie pracuję, że wszyscy chcą żebym odszedł...
- Nigdy nie powiedziałem, że Pan nie pracuje.
- Ale teraz ja mówię.
- Proszę bardzo. Ja tylko prostuję.
- I wtedy ci co słuchają pomyślą rzeczywiście, że co on wyrabia? Najlepiej żeby poszedł, przyjdzie następny. Zrobimy dwie, trzy audycje, napiszemy coś. I przyjdzie znowu następny i będziemy mieli o czym pisać, o czym mówić.
- Czyli jednak ta Cracovia. Tak? Przynajmniej w najbliższym czasie.
- Jestem zawodowcem. Byłem jako zawodnik, jestem jako trener. Jeżeli z kimś się umawiam na coś to staram się to wypełnić do końca. Natomiast jest nie jest to łatwa praca i zdarzają się błędy. Ja również je robię. (...)
Posłuchaj: Stefan Majewski w Radiu Vox FM - 10 października 2008 r. (mp3)
Rozmawiał: Łukasz Mordarski - Radio Vox FM
Fot. Crac
Komentarze
Zaloguj się lub załóż nowe konto.
Zaloguj się lub załóż nowe konto.
...
milk2007
00:11 / 12.10.08
Zaloguj aby komentować