Hokej: Koniec sezonu dla Comarch Cracovia

2025-02-27 Comarch Cracovia - Unia Oświęcim 2-5 MT9_8926 - Tytko

W czwartym meczu ćwierćfinałowym play-off Comarch Cracovia przegrała po dogrywce na własnym lodowisku 1:2 i w rywalizacji do czterech zwycięstw przegrała 0:4. Oznacza to koniec sezonu dla Pasów.

Comarch Cracovia –Unia Oświęcim 1:2 d. (1:0, 0:1, 0:0, d. 0:1)

  • 1:0 Bezwiński (Brynkus, Kruczek) 6,
  • 1:1 Heikkinen (Vertanen, Karjalainen) 22,
  • 1:2 Heikkinen (Ackered) 74

Comarch Cracovia: Salama – Brandhammar, Kruczek, Lundgren, Wahlgren, D. Kapica – Jaśkiewicz, Kamieniew, F. Kapica, Olsson, Marzec – Jaracz, Wanacki, Mocarski, Bezwiński, Brynkus oraz Tynka, Sterbenz, Jarosz, Dziurdzia

Unia Oświęcim: Lundin – Soderberg, Ackered, Sadłocha, Olsson-Trkulja, Holm – Vertanen, Djukow, Ahopelto, Heikkinen, Karjalainen - Bezuszka, Wajda, Huhdanpaa, Dziubiński, Marklund – Kusak, Noworyta, Liljewall, Krzemień, Galant

Sędziowali: P. Kasprzyk, W. Czech.

Kary: 2- 4 min Widzów: 1300

Stan rywalizacji w play-off (do 4 zwycięstw): 0-4.

2025-02-27 Comarch Cracovia - Unia Oświęcim 2-5 MT9_8926 - Tytko

Po trzech wcześniejszych porażkach Cracovii z Unią Oświęcim ten mecz był dla podopiecznych trenera Marka Ziętary ostatnią szansą na przedłużenie walki o półfinał. Porażka oznaczała dla Pasów koniec sezonu.

Spotkanie Comarch Cracovii z Unią Oświęcim rozpoczęło się od odważnej gry gospodarzy, którzy od pierwszych minut starali się przejąć inicjatywę. Wysiłki krakowian przyniosły efekt już w szóstej minucie, kiedy to Bezwiński, po składnej akcji z Brynkusem i Kruczkiem, pokonał Lundina i dał prowadzenie gospodarzom. Pasy kontynuowały ofensywne podejście, lecz bramkarz Unii kilkukrotnie popisał się dobrymi interwencjami, broniąc uderzenia Lundgrena i Wahlgrena. Oświęcimianie również mieli swoje okazje, lecz Salama był czujny między słupkami. Do końca pierwszej tercji wynik nie uległ zmianie i to Cracovia schodziła na przerwę z prowadzeniem 1:0.

Druga odsłona przyniosła natychmiastową odpowiedź Unii. Już w 22. minucie Heikkinen wykorzystał podanie od Vertanena i Karjalainena, wyrównując stan rywalizacji. Po zdobytej bramce goście nabrali pewności siebie i częściej gościli pod bramką Salamy. Krakowianie odpowiedzieli dynamicznymi akcjami Lundgrena i Wahlgrena, jednak Lundin nie dawał się zaskoczyć. W końcówce tercji Pasy zyskały przewagę, dominując na lodzie, ale zabrakło im skuteczności. F. Kapica miał znakomitą szansę, jednak jego strzał minimalnie minął słupek. Do końca tej części gry obie drużyny miały swoje okazje, ale wynik nie uległ zmianie – po dwóch tercjach było 1:1.

Trzecia tercja była bardzo wyrównana, a obie drużyny postawiły na uważną grę w obronie, zdając sobie sprawę z wagi każdego błędu. Cracovia próbowała zaskoczyć rywali strzałami Brandhammara i Kamieniewa, ale defensywa Unii spisywała się bez zarzutu. Z kolei goście byli bliscy objęcia prowadzenia po akcji Karjalainena, lecz Salama znów stanął na wysokości zadania. Do końca regulaminowego czasu gry żadna z drużyn nie znalazła sposobu na przechylenie szali na swoją korzyść i o losach meczu musiała zadecydować dogrywka.

W niej lepsi okazali się goście – w 74. minucie Heikkinen ponownie pokonał Salamę precyzyjnym strzałem i zapewnił Unii awans do półfinału. Cracovia walczyła ambitnie, ale ostatecznie musiała uznać wyższość rywala, przegrywając 1:2 po dogrywce.

Była to czwarta kolejna porażka Comarch Cracovii w ćwierćfinale play-off, która kończy sezon dla Pasów. Cracovia zostanie sklasyfikowana na szóstym miejscu.

 

Komentarze

Zaloguj się lub załóż nowe konto.

Sezon hokejowy i play-off

Wyszło po sezonie, że można było Rohaczkowi dać ten sezon jak było w kontrakcie. Niby w tym sezonie to samo miejsce co w poprzednim, tak samo odpadliśmy w pierwszej rundzie i nawet z tą samą drużyną. Ale są dwie różnice. W tamtym sezonie był słaby początek po przebudowie drużyny i odmłodzeniu składu, a potem drużyna grała coraz lepiej, mecze z Unią w play-off przegrane 4-3 o włos. Dwa mecze zdecydowanie wygrane przez nas, dwa przez nich, trzy mecze na styku, przegrany przez nas po karnych, wygrany po dogrywce i przegrany 1-0 decydujący w Oświęcimiu. Każdy z tych dwóch przegranych równie dobrze mógł być wygrany dla nas przy ciut większym szczęściu. Były jakieś emocje, przegraliśmy o włos z drużyną, która potem zdobyła Mistrza. A w tym sezonie 4-0 dla Unii, mimo, że sezon zaczął się dobrze, ale potem już było gorzej, aż w play-offie najsłabiej. Ale tak to jest jak przychodzi gość co sam twierdził, że nie zna się na hokeju, ale robi zmianę trenera i przebudowuje drużynę, zamiast zobaczyć co stary trener w ostatnim roku kontraktu pokaże z drużyną, która źle zaczęła, ale potem grała coraz lepiej. Już nie mówiąc, że Rochaczek to nie był byle trener, co pracował w klubie rok czy dwa i można było mu dać dokończyć kontrakt podpisany z nim przez Filipiaka.

Zaloguj aby komentować

Zaloguj się lub załóż nowe konto.

Powered by eZ Publish™ CMS Open Source Web Content Management. Copyright © 1999-2010 eZ Systems AS (except where otherwise noted). All rights reserved.