[SKRÓT] Liga: Raków Częstochowa - Cracovia 4-1 (2-0) - Czterdzieści minut nadziei, pięć minut katastrofy
Liga: Raków - Cracovia 4:1 (2:0)
Koniec meczu:
niedziela, 19 kwietnia 2026 r., godz. 14:45
Stadion Rakowa Częstochowa
W tym miejscu oraz na naszym profilu fb.com/terazpasy przekazywać będziemy najważniejsze informacje z meczu, a po jego zakończeniu zamieścimy relację z meczu oraz bezpośrednie transmisje z konferencji prasowej oraz pomeczowych wywiadów.Śledź przebieg tego meczu na fb.com/terazpasy :
Czterdzieści minut nadziei, pięć minut katastrofy
Raków Częstochowa – Cracovia 4:1 (2:0)
- 1:0 - 39 min. - Makuch
- 2:0 - 45 min. - Braut Brunes - karny,
- 2:1 - 50 min. - Kameri
- 3:1 - 62 min. - Makuch
- 4:1 - 90=1 min. - Rocha
Raków: Zych - Dawidowicz (46 Mosór), Racovitan, Svarnas - Tudor (62 Amorim), Bulat (82 Ojo), Repka, Jean Carlos - Makuch, Brusberg (62 Pieńko) - Braut Brunes (82 Rocha).
Cracovia: Madejski - Sutalo, Henriksson, Wójcik (71 Traore), Perković - Piła (82 Tabisz), Hasić, Al-Ammari, Klich (71 Knap), Sans (72 Batoum) - Kameri (62 Praszelik).
Sędziowali: Szymon Marciniak (Płock) oraz Adam Kupsik (Poznań), Bartosz Heinig (Gdańsk). Żółte kartki: Brusberg - Sutalo (43), Henriksson (90). Czerwona kartka: Al-Ammari (44). Widzów: 5365.
W ramach 29. kolejki PKO BP Ekstraklasy jedenasta w tabeli Cracovia udała się do Częstochowy, gdzie zmierzyła się z zajmującym szóste miejsce Rakowem. Mimo odległych pozycji w tabeli oba zespoły dzieliły zaledwie trzy punkty. Dla Cracovii ewentualne zwycięstwo mogło oznaczać oddalenie perspektywy nerwowej walki o utrzymanie i powrót nadziei na dołączenie do ligowej czołówki.
W porównaniu z poprzednim meczem (2-2 z Arką) doszło do jednej zmiany w wyjściowym składzie - Boško Šutalo wrócił po pauzie za kartki i zastąpił kontuzjowanego Gabriela Charpentiera.
Mecz zdecydowanie lepiej zaczęła Cracovia, która niemal bez przerwy atakowała bramkę Rakowa, ale mimo ponad dziesięciu prób nie potrafiła oddać celnego strzału. Pierwszy taki przyszedł dopiero w 36. minucie, gdy Dijon Kameri po świetnym podaniu Ajdina Hasicia uderzył lewą nogą, lecz jego strzał obronił bramkarz gospodarzy. Niestety już w 39. minucie pierwszą groźną akcję przeprowadził Raków i zrobił to z zabójczą skutecznością - piłkę do siatki wpakował były piłkarz Pasów, Patryk Makuch. Zaledwie trzy minuty później Amir Al-Ammari sfaulował w polu karnym Brunesa, co poskutkowało czerwoną kartką dla Irakijczyka i rzutem karnym dla Rakowa. W ciągu kilku minut obraz meczu zmienił się dramatycznie na niekorzyść podopiecznych trenera Luki Elsnera, którzy na przerwę schodzili w „dziesiątkę” i z bagażem dwóch bramek.
Początek drugiej połowy mógł wlać nadzieję w serca kibiców Cracovii, bo już w 50. minucie gola kontaktowego zdobył Dijon Kameri. Niestety gospodarze dość szybko rozwiali wszelkie wątpliwości co do wyniku meczu - w 60. minucie Patryk Makuch zaliczył drugie trafienie w tym spotkaniu, ponownie zwiększając przewagę Rakowa do dwóch bramek. Cracovia miała jeszcze pojedyncze zrywy, jak strzał Hasicia z 67. minuty, który z trudem sparował Zych, ale nie udało się jej ponownie nawiązać kontaktu. Mecz zakończył Rocha świetnym trafieniem bezpośrednio z rzutu wolnego w 91. minucie.
Porażka 1-4 nie oddaje przebiegu tego spotkania. Jeśli ktoś niewiele oczekiwał od Cracovii w Częstochowie, to po pierwszych 40 minutach mógł być bardzo mile zaskoczony. Podopieczni trenera Luki Elsnera prezentowali niemal wzorową organizację gry, z dużą łatwością przedostawali się w pole karne rywala i dochodzili do sytuacji strzeleckich. Dość powiedzieć, że w tym czasie oddali 13 strzałów, a gospodarze zaledwie jeden, mając również tylko jeden (!) kontakt z piłką w polu karnym Cracovii.
Niestety Cracovia, grając bez nominalnego napastnika (trzech jest kontuzjowanych), nie wykorzystała ani jednej dogodnej sytuacji do zdobycia bramki. To srodze się zemściło tuż przed przerwą, gdy Pasy straciły nie tylko dwa gole, ale i Al-Ammariego, który zobaczył czerwoną kartkę. Mimo bardzo trudnej sytuacji po zmianie stron Cracovia szybko zdobyła kontaktową bramkę, ale grając w osłabieniu, nie była już w stanie odrobić strat.
Mimo porażki, dzięki rezultatom innych drużyn, przewaga Cracovii nad strefą spadkową nie uległa zmniejszeniu i nadal wynosi trzy punkty. Za tydzień w Krakowie mecz o „6 punktów” z Pogonią Szczecin - już nie o medale, ale o ligowy byt...
Mieszko Pugowski, Stanisław Malec „Crac”
Zobacz skrót meczu:
Komentarze
Zaloguj się lub załóż nowe konto.
Zaloguj się lub załóż nowe konto.
Makuch
moby dick
22:17 / 19.04.26
Zaloguj aby komentować